Samorząd Odolanowa w ramach klastra energetycznego inwestuje w "zieloną energię" i będzie edukował mieszkańców
Niespełna 15 tys. gmina Odolanów leżąca na południu Wielkopolski za zewnętrzne pieniądze sfinansuje mieszkańcom źródła energii odnawialnej. Korzyści dla lokalnych społeczności to niższe koszty energii, zwiększenie niezależność energetycznej i propagowanie ekologicznych rozwiązań w życiu codziennym.
Panele fotowoltaiczne i magazyny energii, na które gmina Odolanów wraz z gminą Przygodzice i Sulmierzyce łącznie pozyskała 50 milionów złotych w ramach Krajowego Planu Odbudowy to nie wszystko, na co mogą liczyć mieszkańcy tych gmin. Już wkrótce w każdej z nich odbędą się spotkania edukacyjne zarówno dla tych osób, które otrzymają dofinansowanie, jak i dla tych, które tematem są zainteresowane. Podczas prelekcji będą miały okazję zadać pytania fachowcom od energii odnawialnej, ale i też rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące tzw. czystej energii.
Przypomnijmy- jesienią tego roku trzy gminy- Odolanów, Przygodzice i Sulmierzyce podpisały umowę z Ministerstwem Klimatu i Środowiska na dofinansowanie w ramach klastra energetycznego. Mowa o 50 milionach złotych z działania „Demonstracyjne projekty inwestycyjne realizowane przez społeczności energetyczne ” z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Z tego aż 30 milionów jako liderowi projektu przypadło właśnie gminie i miastu Odolanów.
To ewenement na skalę kraju, bowiem większość programów ekologicznych wymusza na chętnych najpierw zainwestowania własnych środków, a potem ubieganie się o ich zwrot. Dużą zaletą programu dofinansowującego odnawialne źródła energii jest to, że osoby zainteresowane nie muszą wykładać własnych pieniędzy na na instalacje i potem oczekiwać na ich zwrot. W 90% koszty od razu pokrywa gmina Odolanów, a wszystko dzięki ministerialnemu dofinansowaniu w ramach KPO.
Dzięki temu w gminie staną 672 instalacje fotowoltaiczne i 449 magazynów energii. Projekt zakłada też budowę magazynu wodorowego w samym Odolanowie. To w nim energia słoneczna będzie przetwarzana w tzw. „zielony wodór”. Ten zostanie wykorzystany m.in. do zasilania i ogrzewania obiektów publicznych, takich jak basen miejski czy budynki komunalne. Takie rozwiązania to przede wszystkim duże oszczędności, ale i też dekarbonizacja gminy. I co istotne- jedno z pierwszych tego typu rozwiązań w regionie Południowej Wielkopolski. I między innymi o tym będą mówić specjaliści od energii odnawialnej na spotkaniach z mieszkańcami.
- W programie klastra, jak i samego dofinansowania na instalację paneli fotowoltaicznych i magazynów energii jest również program edukacyjny. A ten zakłada m.in. spotkania z mieszkańcami. Będziemy im przekazywać, jak w sposób ekologiczny i ekonomiczny pozyskiwać prąd, jak fachowo rozwiązywać różne problemy właśnie z fotowoltaiką i co ona nam finalnie daje. A wszystko to podczas spotkań z ekspertami od energii odnawialnej. To będą fachowcy, którzy na tym się znają i będą nam podpowiadać różne możliwości, jakie możemy wykorzystać. Będą mówić oczywiście nie tylko o zaletach, ale i też wadach takich instalacji. Myślę jednak, że tych jest znacznie mniej. Zresztą mieszkańcy sami będą mogli rozwiać wszelkie wątpliwości zadając im bezpośrednio pytania.- wyjaśnia Marcin Szorski, burmistrz Gminy i Miasta Odolanów.
Spotkania zaplanowane są na ten rok, a o pierwszym gmina Odolanów zamierza szeroko informować swoich mieszkańców m.in. za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych, aplikacji "Karta mieszkańca" i strony internetowej urzędu.
- Na pierwsze spotkanie chcemy zaprosić mieszkańców, którzy będą z nami podpisywali umowy na instalacje. Wtedy będziemy szczegółowo wyjaśniać, co zawiera dokument, jakie warunki będą musieli spełnić, w tym warunki finansowe i instalacyjne. Ważnym punktem jest zobowiązanie do wniesienia 10% wkładu własnego i tutaj chcemy wyjść z tym do mieszkańców, by większej grupie wyjaśnić w sposób jasny, klarowny zawiłości prawne. Chcemy, żeby wiedzieli, z czym wiążą się te umowy, które będą podpisywać, żeby nie mieli wątpliwości, w jaki program wchodzą. - dodaje włodarz gminy.
Klaster energetyczny pozwoli na wspólne działania trzech gmin (Odolanów, Przygodzice, Sulmierzyce) na rzecz rozwoju odnawialnych źródeł energii, poprawy efektywności energetycznej oraz zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego regionu.
WYWIAD Z BURMISTRZEM GMINY I MIASTA ODOLANÓW
Umowy na instalacje fotowoltaiczne dla mieszkańców już są, teraz przygotowujemy przetarg
Pod koniec 2025 roku trzy gminy- Odolanów, Przygodzice i Sulmierzyce podpisały umowę z Ministerstwem Klimatu i Środowiska na dofinansowanie w ramach klastra energetycznego. Mowa o 50 milionach złotych z działania „Demonstracyjne projekty inwestycyjne realizowane przez społeczności energetyczne ” w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Z tego aż 30 milionów jako liderowi projektu przypadło Gminie i Miastu Odolanów. To ewenement na skalę kraju, bowiem większość programów ekologicznych zakłada, że chętni najpierw muszą zainwestować własne środki, a potem ubiegać się o ich zwrot. W przypadku Odolanowa w 90% koszty od razu pokrywa gmina, a wszystko dzięki unijnym pieniądzom. I tak na jej terenie do czerwca przyszłego roku powstanie łącznie 627 instalacji fotowoltaicznych wraz z magazynami energii dla mieszkańców. Będzie też 12 instalacji na budynkach użyteczności publicznej oraz magazyn wodorowy. W sumie w całym klastrze energetycznym, obejmującym gminę i miasto Odolanów, gminę Przygodzice oraz miasto Sulmierzyce liczba ta wyniesie około 1,5 tysiąca instalacji. Na jakim etapie jest dzisiaj projekt? O tym w rozmowie z Marcinem Szorskim, Burmistrzem Gminy i Miasta Odolanów
Panie Burmistrzu, w jaki sposób samorząd Gminy i Miasta Odolanów został beneficjentem programu
Gmina i miasto Odolanów wspólnie z gminą Przygodzice oraz miastem Sulmierzyce już w 2023 roku założyły Klaster Energetyczny. Dzięki tej współpracy samorządy mogły ubiegać się o środki z Krajowego Planu Odbudowy, czyli funduszy Unii Europejskiej. Udało się pozyskać wspólnie około 50 milionów złotych na realizację projektu o łącznej wartości 60 milionów złotych. Przypomnę tylko, że gmina Odolanów jako lider tego przedsięwzięcia - otrzymała najwięcej pieniędzy, bo aż 30 milionów złotych. Projekt zakłada montaż instalacji fotowoltaicznych na budynkach należących zarówno do mieszkańców, jak i gminy, która ma tzw. budynki użyteczności publicznej.
Przypomnijmy też przy okazji, czym jest klaster energetyczny. Nie każdy wie, a ma on bardzo duże znaczenie w przypadku tego projektu.
W dużym skrócie posługując się ustawą o prawie energetycznym, do której odsyłam zainteresowanych - klaster energii to porozumienie, którego przedmiotem jest współpraca w zakresie wytwarzania, magazynowania, równoważenia zapotrzebowania, dystrybucji energii elektrycznej lub paliw, obrotu ciepłem po to, by zapewnić jego stronom korzyści gospodarcze, społeczne czy środowiskowe. W naszym przypadku najprościej mówiąc- są to trzy gminy, które za chwilę będą współpracować przy wytwarzaniu, magazynowaniu i wykorzystywaniu energii elektrycznej oraz ciepła. Głównym założeniem takiej współpracy jest przede wszystkim obniżenie kosztów energii, lepsze jej wykorzystanie oraz poprawa bezpieczeństwa energetycznego i ochrony środowiska. Dzięki klastrowi można też bardziej efektywnie zarządzać wytwarzaną lokalnie energią. I to dzięki tej współpracy udało nam się pozyskać dofinansowanie z KPO.
Jakie są plusy klastra dla gmin?
Przede wszystkim możliwość wspólnych inwestycji niezależnych od siebie samorządów w źródła energii odnawialnej, szansa na pozyskiwanie zewnętrznych funduszy na tworzenie OZE, niezależność, stabilność i bezpieczeństwo energetyczne w instytucjach należących do samorządu. Poza tym- tańsza energia dla mieszkańców i gminy, możliwość sprzedaży i magazynowania jej nadwyżek. Czystsze powietrze i mniej skażone środowisko - to bezcenny skutek programu. I oczywiście kolejne możliwości
tworzenia dla lokalnej społeczności warunków i do inwestowania w OZE i zyskania przez to tańszego i ekologicznego źródła energii.
Co istotne, dofinansowanie pokrywa aż 90% kosztów inwestycji, a mieszkańcy muszą wnieść jedynie 10% wkładu własnego. To duża szansa dla lokalnych społeczności na rozwój odnawialnych źródeł energii oraz obniżenie kosztów energii elektrycznej.
Czy droga do unijnych pieniędzy na odnawialne źródła energii była prosta? O dofinansowanie walczyło wiele polskich samorządów i nie wszystkim się udało.
To prawda. Proces od złożenia wniosku do podpisania umowy był dość długi i wymagający. Projekt został złożony w 2024 roku, natomiast dopiero w czerwcu 2025 roku otrzymaliśmy informację o przyznaniu środków i możliwości jego realizacji. Umowę udało się podpisać z Ministerstwem Klimatu i Środowiska w październiku 2025 roku. Jest to bardzo skomplikowane przedsięwzięcie obejmujące blisko półtora tysiąca tysiąca instalacji fotowoltaicznych dla mieszkańców oraz kilkadziesiąt instalacji na budynkach użyteczności publicznej. Dodatkowo w Odolanowie w ramach tzw. bupów (budynków użyteczności publicznej)- planowana jest budowa wodorowego magazynu energii, co jeszcze bardziej zwiększa skalę i stopień trudności projektu.
Zatrzymajmy się na moment przy magazynie wodorowym. To nie jest instalacja, którą się w Polsce często spotyka. Po co ona gminie?
Magazyn wodorowy w gminie będzie pełnił przede wszystkim funkcję instalacji pokazowej i doświadczalnej. Nie jest to rozwiązanie, które zapewni długoterminowe zabezpieczenie energetyczne, ale pozwala na magazynowanie energii w postaci wodoru w stosunkowo niewielkiej przestrzeni.Zgromadzoną w ten sposób energię będzie można następnie przetworzyć z powrotem na energię elektryczną i wykorzystać ją w wybranych obiektach gminnych, takich jak pływalnia, która zużywa jej bardzo dużo. To właśnie tam planowane jest jej wykorzystanie w pierwszej kolejności.Cały system będzie funkcjonował w ramach spółdzielni energetycznej, która już teraz zarządza energią pochodzącą z odnawialnych źródeł. Dzięki temu możliwe będzie efektywne gospodarowanie wytwarzaną energią oraz jej elastyczne przekazywanie pomiędzy jednostkami gminnymi.W przypadku nadwyżek energii będzie ona kierowana również do innych obiektów, takich jak Odolanowski Zakład Komunalny, Dom Kultury, Urząd Gminy czy szkoły – wszędzie tam, gdzie aktualnie występuje zapotrzebowanie.Taki model działania pozwala lepiej bilansować energię i generować realne oszczędności dla gminy, dzięki bardziej efektywnemu wykorzystaniu lokalnie produkowanej energii i ograniczeniu kosztów jej zakupu z zewnętrznych źródeł.
Są różne rodzaje wodoru. W gminie Odolanów będzie tzw. zielony.
Tak. Nasz magazyn będzie opierał się na tzw. zielonym wodorze. Mocno upraszczając- będzie to taki ogromny, długodziałający akumulator gromadzący prąd wyprodukowany przez nasze instalacje. Mówiąc dalej w skrócie -za najlepszą metodę produkcji zielonego wodoru uznano elektrolizę wody. I tak- proces ten przy użyciu energii elektrycznej polega na rozkładzie wody na wodór i tlen.Przy wykorzystaniu energii z odnawialnych źródeł powstaje zielony wodór. Jest on oczywiście ekologiczny, a jego produkcja nie szkodzi środowisku i nie wytwarza się dwutlenek węgla, co ma bardzo duże znaczenie dla atmosfery. Co istotne- nadmiar wyprodukowanej przez OZE energii dzięki magazynowi wodorowemu można przechowywać długoterminowo i nie trzeba jej kupować od zewnętrznych dostawców. A sytuacja na rynku energii i paliw od dłuższego czasu jest niestabilna. Drożeje gaz, ropa i węgiel. Mogą też pojawiać się problemy z dostępem do tych paliw. To widzimy wszyscy.
Program jest skierowany przede wszystkim do mieszkańców i to oni na nim najbardziej skorzystają. Kto mógł zostać jego uczestnikiem? Jak wyglądał nabór wniosków?
Dofinansowanie w ramach odnawialnych źródeł energii otrzymają mieszkańcy, którzy wcześniej zadeklarowali chęć udziału w projekcie. Na etapie składania wniosku do Krajowego Planu Odbudowy każda z gmin – Przygodzice, Odolanów oraz Sulmierzyce – przeprowadziła nabór wśród mieszkańców, aby określić poziom zainteresowania oraz skalę potrzeb.Osoby zainteresowane udziałem w programie składały w urzędach deklaracje, do których dołączały rachunki za energię elektryczną. Na tej podstawie analizowano zużycie prądu w gospodarstwach domowych i określono zapotrzebowanie na odpowiednią moc instalacji fotowoltaicznych. Pozwoliło to precyzyjnie zaplanować liczbę oraz parametry instalacji w całym projekcie.Pierwszeństwo w udziale w programie mieli mieszkańcy, którzy nie posiadali wcześniej instalacji fotowoltaicznych oraz nie korzystali z wcześniejszych programów dotacyjnych, tzw. projektów parasolowych realizowanych przez gminę i miasto Odolanów. Dzięki temu wsparcie zostało skierowane przede wszystkim do osób, które dotychczas nie miały możliwości skorzystania z tego typu inwestycji.Oprócz mieszkańców, projekt obejmuje również budynki użyteczności publicznej należące do gmin. Na tych obiektach także zostaną zamontowane instalacje fotowoltaiczne. W samej gminie Odolanów dotyczy to dwunastu budynków, które zostaną wyposażone w nowe instalacje.Wszystkie te obiekty będą jednocześnie częścią spółdzielni energetycznej, co pozwoli na lepsze zarządzanie wytwarzaną energią.
Chętnych mieszkańców do skorzystania z dofinansowania jest wielu. Co ich tak bardzo zachęciło?
Projekt jest bardzo atrakcyjny dla mieszkańców przede wszystkim ze względu na wysoki poziom dofinansowania. Dotacja wynosi aż 90% kosztów inwestycji, co oznacza, że mieszkańcy pokrywają jedynie około 10% jej wartości. Należy jedynie uwzględnić podatek VAT, który nie jest kosztem kwalifikowanym, jednak mimo to całkowity udział finansowy mieszkańca pozostaje stosunkowo niewielki.W praktyce oznacza to, że koszt realizacji instalacji jest znacznie niższy, niż w przypadku samodzielnego wykonania takiej inwestycji. Dzięki temu projekt jest bardzo opłacalny i dostępny dla szerokiego grona mieszkańców.To korzystne rozwiązanie, które pozwala nie tylko obniżyć rachunki za energię, ale również zwiększyć wykorzystanie odnawialnych źródeł energii w gospodarstwach domowych.
A jakie korzyści z instalacji będzie miał samorząd Odolanowa?
Samorząd niewątpliwie skorzysta na realizacji tego projektu przede wszystkim poprzez obniżenie kosztów energii instalując OZE na swoich dwunastu obiektach. Obecnie roczne wydatki na energię – bez uwzględnienia spółki Odolanowski Zakład Komunalny oraz Domu Kultury – wynoszą ponad 4 miliony złotych. Dzięki inwestycji w instalacje fotowoltaiczne część energii będzie produkowana lokalnie, co pozwoli znacząco zmniejszyć rachunki. Liczymy, że będzie to od 30 do 50 % oszczędności. To pokaże jednak czas. Zaoszczędzone środki będzie można przeznaczyć na inne cele, takie jak budowa dróg, chodników czy rozwój działań społecznych na terenie gminy. To realne korzyści, które odczują wszyscy mieszkańcy.Projekt wpłynie również na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego. W sytuacjach kryzysowych, takich jak przerwy w dostawie prądu czy blackouty, możliwe będzie korzystanie z energii zgromadzonej w magazynach energii – zarówno tych należących do samorządu, w tym w planowanym magazynie wodorowym, jak i tych zainstalowanych u mieszkańców.
Dzięki temu korzystanie z energii stanie się bardziej stabilne i bezpieczne, zarówno dla jednostek publicznych, jak i dla mieszkańców gminy.
Może Pan wymienić wszystkie gminne obiekty, na których powstaną instalacje?
Oczywiście, będzie to: Kryta Pływalnia ul. Jana Pawła II, Budynek SP Nabyszyce, Budynek Urzędu ul. Rynek 1 wraz z oficyną, Budynek Sali wiejskiej wraz z remizą w Tarchałach Wielkich,
Budynek Sali wiejskiej wraz z remizą w Wierzbnie, Budynek SP Raczyce,Budynek warsztatów przy ul. Bartosza w Odolanowie ,Budynek Sali wiejskiej wraz z remizą w Raczycach,
Budynek Szkoły w Wierzbnie wraz z SG, Budynek SP w Tarchałach Wielkich,Budynek Zespołu Szkół przy ul. Jana Pawła II w Odolanowie wraz z salą gimnastyczną oraz Oczyszczalnia ścieków.
Kto będzie zajmował się obsługą urządzeń po ich zainstalowaniu i u mieszkańców i na obiektach gminnych?
I tu mamy bardzo dobrą wiadomość dla mieszkańców- to gmina Odolanów dzięki pieniądzom z Krajowego Planu Odbudowy przez trzy lata będzie właścicielem 627 instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii. Ci będą tylko z nich korzystać. Firma, która wygra przetarg ma zapewnić również kompleksową obsługę i serwis wszystkich urządzeń. Zakładamy, że trwałość projektu wyniesie trzy lata i w tym okresie my, jako gmina będziemy właścicielami, a mieszkańcy ich użytkownikami. I przez ten okres instalator będzie prowadził serwis. Po trzech latach instalacje staną się w własnością mieszkańców. Na tym jednak innowacyjność projektu się nie kończy. Dodatkowo będziemy mieli program zarządzania energią, czyli każdy będzie mógł sprawdzić, ile wytworzył energii ze słońca, ile ma w magazynie i jak to rozdysponować. Myślę, że instalacje przez minimum 25 - 35 lat powinny spełniać swoją funkcję bez większych strat.
Ci, którzy zakwalifikowali się do programu z niecierpliwością oczekiwali na podpisanie umów. Zbliża się lato, każdy chciałby już skorzystać ze słońca i produkować i magazynować tańszy prąd. Na jakim etapie jest teraz gmina?
To prawda. Mieliśmy mnóstwo pytań dotyczących terminów podpisania umów i tego, kiedy mieszkańcy mogą spodziewać się instalowania paneli i magazynów na swoich posesjach. Tu trzeba uczciwie powiedzieć, że sprawa jest bardzo skomplikowana pod względem prawnym. Przygotowywanie umów rozpoczęło się bardzo szybko, ale były one konsultowane nie tylko z fachowcami od energii odnawialnej, ale i też z prawnikami. Nie chcieliśmy, żeby pojawiły się w niej tzw. buble, które będą niekorzystne i dla beneficjentów i dla gminy. Proszę mi wierzyć, trzeba było być naprawdę czujnym, bo o błędy jest bardzo łatwo. Na szczęście umowy są już przygotowane w taki sposób, aby zabezpieczały interesy zarówno gminy, jak i mieszkańców i ci ostatni są już indywidualnie informowani, kiedy będą mogli je podpisywać. Wcześniej ma się odbyć spotkanie wszystkich uczestników projektu z prawnikiem, naszymi urzędnikami i fachowcami od OZE. Będzie na nich można zadawać pytania i rozwiewać wszelkie wątpliwości.
Czy wszyscy już wiedzą, o jakiej mocy instalacje staną na ich posesjach?
Moce instalacji fotowoltaicznych oraz magazynów energii zostały określone na podstawie analizy rachunków za energię elektryczną, które mieszkańcy dostarczyli do weryfikacji. Na tej podstawie dopasowano odpowiednie parametry instalacji do rzeczywistego zapotrzebowania poszczególnych gospodarstw. Instalacje mają zróżnicowaną moc – podobnie jak magazyny energii, które różnią się pojemnością. Najmniejsze instalacje fotowoltaiczne oraz magazyny są dostosowane do indywidualnych potrzeb mieszkańców. Największa instalacja dla gospodarstw domowych osiąga moc około 15 kW. W przypadku obiektów gminnych instalacje również są zróżnicowane, jednak zazwyczaj nie przekraczają 50 kW. Jest to w pełni wystarczające zabezpieczenie dla takich budynków jak szkoły, czy sale wiejskie.
Nadwyżki wyprodukowanej energii będą magazynowane lokalnie, a w przypadku jej dalszego nadmiaru mogą być kierowane do wodorowego magazynu energii lub przekazywane do innych obiektów funkcjonujących w ramach spółdzielni energetycznej. Dzięki temu możliwe będzie efektywne wykorzystanie całej wyprodukowanej energii.
Kiedy zostaną ogłoszone przetargi? Bo to też bardzo istotna sprawa i na te informacje czekają mieszkańcy.
Tu też trwają przygotowania i wszystko jest konsultowane ze specjalistami. To również bardzo duże wyzwanie jeśli chodzi o zrobienie odpowiedniej dokumentacji przetargowej. Z jednej strony zależy nam na jak najwyższej jakości instalacji, z drugiej – musimy zachować zasady konkurencyjności. Dlatego kluczowe było takie opisanie projektu, aby wszystkie jego elementy były spójne, kompatybilne i umożliwiały nie tylko monitorowanie produkcji energii, ale również jej efektywne zarządzanie. Właśnie dlatego powołaliśmy spółdzielnię energetyczną, która pozwoli nam w sposób optymalny zarządzać energią wytwarzaną na terenie naszych gmin - czyli Odolanowa, Przygodzić i Sulmierzyc. A ponieważ jest zastój na rynku OZE, bo nie ma zbyt atrakcyjnych programów dla indywidualnych klientów- liczymy, że ceny będą atrakcyjne i wszystko pójdzie sprawnie. Chociaż należy też brać pod uwagę wszystkie scenariusze. Liczę, że już latem będziemy zakładać pierwsze instalacje.
Z jednej strony odnawialne źródła energii mają zalety, z drugiej- jak mówią niektórzy- wady. Komu wierzyć?
Każdy program może mieć pewne wady, jednak w tym przypadku kluczowe jest to, że bardzo skrupulatnie pracujemy nad jego realizacją. Staramy się już na etapie przygotowań i wdrażania wyeliminować jak najwięcej potencjalnych błędów – zarówno w umowach, jak i później w samej realizacji inwestycji.
Jeśli chodzi o instalacje fotowoltaiczne, opinie bywają różne, jednak z mojego doświadczenia – ponieważ sam posiadam taką instalację od wielu lat – zdecydowanie przeważają zalety. Najważniejszą z nich są niższe rachunki za energię elektryczną. W mojej ocenie projekt niesie ze sobą znacznie więcej korzyści niż zagrożeń. Co więcej, trudno dziś wskazać inną realną alternatywę, jeśli chcemy obniżać koszty energii, zwiększać bezpieczeństwo energetyczne oraz poprawiać jakość środowiska.Nie mamy raczej innego wyjścia. Dlatego konieczne jest korzystanie z odnawialnych źródeł energii, takich jak słońce, wiatr czy woda, oraz dążenie do dekarbonizacji i ograniczania wykorzystania paliw kopalnych. Dzięki temu możemy poprawić stan środowiska, zapewnić czystsze powietrze i lepsze warunki życia oraz zdrowia dla mieszkańców.
Niektórzy mają też dylematy natury ekonomicznej. Fotowoltaika to tani prąd, ale postawienie instalacji to rozwiązanie drogie, które zwraca się finansowo dopiero po wielu latach.
Fotowoltaika pozwala na produkcję taniej energii, ponieważ wykorzystuje źródło, za które nie trzeba płacić – energię słoneczną. W tym sensie koszt wytwarzania prądu jest bardzo niski. Jednak za drogą uznaje się ją głównie ze względu na wysoki koszt początkowy instalacji. I właśnie tutaj ogromne znaczenie ma nasz program, który przewiduje dofinansowanie na poziomie 90%. Dzięki temu mieszkańcy ponoszą jedynie niewielką część kosztów inwestycji, a bariera finansowa zostaje znacząco obniżona. Mówimy tu o wpłatach średnio od czterech do nieco ponad dziesięciu tysięcy złotych plus vat. To naprawdę robi różnicę w przypadku, gdy ktoś za własne pieniądze musiałby postawić i magazyn i panele. Tu koszty wzrastają średnio dziesięcio czy nawet dwunastokrotnie. W takim przypadku zwrot z inwestycji rzeczywiście następuje po kilku, a czasem nawet kilkunastu latach. Przy tak wysokim dofinansowaniu sytuacja wygląda jednak inaczej – inwestycja zwraca się znacznie szybciej i staje się bardzo opłacalna. Dlatego trudno zgodzić się z opinią, że fotowoltaika w tym przypadku jest rozwiązaniem drogim.
To na koniec jeszcze jedno pytanie- do kiedy cały program w ramach KPO musi zostać zrealizowany?
Chcielibyśmy oczywiście jak najszybciej postawić na posesjach naszych mieszkańców wszystkie instalacje i tak jak wcześniej powiedziałem- myślę, że lato to będzie ten moment, w którym to zacznie się dziać. Cały projekt musimy zakończyć do czerwca przyszłego roku, więc nam też zależy na czasie. O wszystkich działaniach informujemy i będziemy informować na bieżąco mieszkańców w naszych mediach społecznościowych, na stronie urzędu i w Dzwonku. Dlatego zachęcam do do śledzenia tego, co się aktualnie dzieje.
Dziękuję za rozmowę.
rozmawiała: Magdalena Wojciechowska